{Julka}
Poczułam, że ktoś mnie szturcha. Otworzyłam oczy i zobaczyłam że to Kamila. Najwidoczniej coś mówiła, ale miałam słuchawki w uszach. Czym prędzej je wyjęłam.
- Słucham? - zapytałam. Przyjaciółka spojrzała na mnie z irytacją i westchnęła.
- Mówiłam, że zaraz lądujemy, więc lepiej się zbieraj! - powtórzyła. Schowałam słuchawki, telefon włożyłam telefon do kieszeni i założyłam bluzę. Po kwadransie wylądowaliśmy. Wyszłam z samolotu razem z Kami. Minęło jeszcze jakieś pół godziny, nim stanęłyśmy przed naszym domem (a raczej willą), który kupili nam rodzice.Weszłyśmy do środka i rozpakowałyśmy się.
- Jula, idziemy na spacer? - zapytała mnie Kamila, krzycząc do mnie ze swojego pokoju.
- Tak! - odkrzyknęłam. Po paru minutach wyszłyśmy z domu. Po jakimś kwadransie przyszedł mi do głowy pomysł.
- Kami, idziemy do Starbucks'a? - spytałam. Moja przyjaciółka skrzywiła się delikatnie.
- Nie, nie lubię tamtej kawy - odparła. Wzruszyłam ramionami i poszłam sama.
{Kami}
Usiadłam sobie na fontannie, czekając na Julkę. Nudziło mi się, lecz przypomniałam sobie, że w torbie mam pędzel i przybory malarskie. Prędko je wyjęłam. Myślałam przez chwilę i zaczęłam malować na zewnętrznej stroni dłoni motyla. Nagle, ktoś do mnie podszedł, więc podniosłam wzrok. Był to brunet, ubrany w koszulę w paski i czerwone spodnie. Uśmiechnął się i usiadł koło mnie.
- Ładne. Sama namalowałaś? - spytał, wskazując na motyla.
- Tak. A czemu pytasz? - tym razem to ja zadałam pytanie. Chłopak patrzył na mnie z zaciekawieniem.
- A tak sobie. Louis jestem - przedstawił się. Spojrzałam mu w oczy. Malowała się tam ciekawość i radość.
- Kamila. Chcesz, to mogę ci coś namalować na ręce - zaproponowała i uśmiechnęłam się.
- Pewnie! - odpowiedział z entuzjazmem. Wyczyściłam pędzel.
- Okej. To co byś chciał? - spytałam, przygotowując farby.
- Hm........ Wiem! Marchewkę, ale taką ładną, ozdobioną! - powiedział. Roześmiałam się cicho i zaczęłam malować.
{Julka}
Wracałam ze Starbucks'a. Popatrzyłam na fontannę a tam Kami siedzi i maluje komuś coś na dłoni. Nie byłoby to dziwne, gdyby nie to że tym kimś był.... Louis Tomlinson. Był to dla mnie lekki szok, prawdę mówiąc. Podeszłam do nich szybko.
- Julio, co tak długo? - spytała mnie Kamila, przybierając ton dorosłego. Zmrużyłam oczy.
- Nie nazywaj mnie Julią! Nie cierpię tego! - powiedziałam i pacnęłam ją po głowie. Moja przyjaciółka udawała oburzoną, ale w końcu podniosła się a za nią Louis. Popatrzył na mnie z zaciekawieniem.
- Hej. Louis jestem - przedstawił się. Chciałam powiedzieć "Wiem", ale ugryzłam się w język.
- Miło mi. Julka - odpowiedziałam a potem zerknęłam na Kamcię.
- Mogę z nią zamienić słówko? - zapytałam. Louis kiwnął głową. Zabrałam Kami na bok.
- O co chodzi? - zapytałam. Znowu trzepnęłam ją po głowie.
- Ślepoto chodząca! Nie widzisz, że to Louis Tomlinson?! - spytałam. Dziewczyna zrobiła wielkie oczy i znowu zerknęła na Louisa.
- O kurde! Rzeczywiście! - zorientowała się. Strzeliłam facepalm'a. Wróciłyśmy z powrotem do chłopaka.
- Kamila, ja muszę już iść - powiedział szybko, rozglądając się. Zmarszczyłam brwi. "Dziwne...." - pomyślałam.
- Och.... Okej - odparła moja przyjaciółka. Brunet wręczył jej jeszcze jakąś karteczkę i zniknął nam z oczu. Wróciłyśmy do domu, ja od razu położyłam się na łóżku. Napadła mnie wena, więc wzięłam kartkę i zaczęłam pisać piosenkę.
Just be friends
I już więcej nic
Just be friends
Już czas pożegnać się
Just be friends
I już więcej nic
Just be friends
Just be friends
Just be friends
Wczorajszego dnia, gdy ranek spędził z moich oczu sen
Nad wszystkim pochyliłem się jak nad rozbitym szkłem
Choć tak musiało skończyć się, to dlaczego dziś tak krwawi serce me?
Czy spodziewałaś się, że przyjdzie dla nas taki dzień?
Podpowiedź serce mi dawało, chcąc przekazać, że
Najlepszy wybór to ten, który mi zabierze cię
A miłość ciągle duszy gra
I ciągle wracam do tych dni gdzie ty i ja
I nie wiem sam dlaczego wprost nie powiedziałem ci.
Nasz mały świat powoli rozsypuje się dokoła
Chcę z miejsca ruszyć się, ale nie tędy droga
Twój uśmiech bezbarwny, z radości obdarty
We śnie nawiedza mnie.
Nie słyszę nic już poza krzykami
Głośne, szorstkie, drżą w pustce tej wokół mnie
Bo nic już po nas nie zostało, rozumiem już że
Łańcuchy które nas łączyły dawno rozpadły się
Czy przeznaczenie nas połączyło
Po to tylko by w końcu rozdzielić nas?
"Wiesz, że tak bywa", wyszeptałem, "i w życiu tak jest."
Łzy po policzkach popłynęły, lecz oczy są suche twe.
i już więcej nic
Just be friends
już czas pożegnać się
Just be friends
i już więcej nic
Just be friends
Just be friends
Just be friends
Wczorajszy wieczór, taki cichy, uświadomił mi,
że gdy kwiat umarł, to mu życia nie przywróci nic
Nic mu nie wróci tego jaki on był
Nim umarł na mych dłoniach, gdy jeszcze żył
A jednak ten mój z tobą czas zatrzymał w miejscu się
Pamiętam dzień gdy po raz pierwszy spotkaliśmy się
I wciąż pamiętam uśmiech twój gdy pokochałem cię
Dzień dzisiejszy spycham poza plan, rozdrapując setki naszych wspólnych ran
I dzisiaj serca pełne cierni znów kaleczą nas
Każdego dnia który nas mija gdy wciąż jesteś przy mnie
to moje serce, niepokorne, niezmienne
mówi że kocha ciebie, chce byś miała jak w niebie
Lecz muszę powiedzieć ci
Że w głębi serca mego ulewa
fale, woda zatopić mą duszę chcą
Choć spodziewałem się cierpienia, czekałem na ból
To ruszyć z miejsca się nie mogę, stoję przed tobą tu
Czerwona nić, ten znak przeznaczenia,
Rwie się, pęka, nie chce już łączyć nas
Żegnaj więc moja ukochana, bo nadszedł już kres
Dziś każdy pójdzie swoją drogą, już nie odwracając się.
Gdyby jeden raz, chociaż jeden raz
Życzenie me mogło jedno spełnić się
Chciałbym móc się nieskończenie odradzać
By przeżywać ten dzień gdy spotkałem ciebie
Nie słyszę nic już poza krzykami
Głośne, szorstkie, drżą w pustce tej wokół mnie
Bo nic już po nas nie zostało, rozumiem już że
Łańcuchy które nas łączyły dawno rozpadły się
Czerwona nić, ten znak przeznaczenia,
Rwie się, pęka, nie chce już łączyć nas
Żegnaj więc moja ukochana, bo nadszedł już kres
Dziś każdy pójdzie swoją drogą, już nie odwracając się.
To koniec, żegnaj skarbie mój.
----------------------------------------------------------------------------------
I co, podoba się? Mam nadzieję że tak :P
Test piosenki pochodzi z "Just be Friends" i należy on do Alexistheangel. Nie jest on mój.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz